Wyrok w procesie b. ministra sprawiedliwości, Marka Sadowskiego – 13 lutego

Wyrok w procesie b. ministra sprawiedliwości, Marka Sadowskiego – 13 lutego
Category: inne
Author:
27 lipca, 2020

Wyrok w drugim sporze apelacyjnym byłego ministra sprawiedliwości, Marka Sadowskiego zostanie ogłoszony przez Sąd Okręgowy w Radomiu 13 lutego. Sadowski jest oskarżony o wywolanie dwanaście latek temu przypadku drogowego, w którym mieszkanka Białobrzegów Janina Pachniak doznała kalectwa.

W pod koniec lata ub. roku w innym procesie Sadowskiego Sąd Rejonowy w Grójcu na Mazowszu wymierzył mu karę 1, piec roku więzienia w zawieszeniu na wiecej niz jeden lata jak i równiez 100 tys. zł zabezpieczenia w ramach naprawienia szkody. Od czasu wyroku odwołali się swoim dwaj obrońcy.

We wtorek mecenas Borysław Szlanta podnosił przed sądem, że Sadowski dojeżdżając az do skrzyżowania, dzieki którym doszło do wypadku, nie zauważył tablicy informującej o skrzyżowaniu, gdyż była zasłonięta gałęziami. Według faceta, poszkodowana sposród niezrozumiałej podstawy przez kilkanaście sekund nie zaakceptowac zjeżdżała wraz z skrzyżowania.

Drugi adwokat, Stanisław Kłys argumentował, że Sadowski chciał ominąć jej samochód, ale zobaczył z prawej strony Fiata 126 P i wtedy miał sluzace do wyboru „zło lub nizsze zło”.

Jak mówili mecenasi, Sadowski znajdował się „w stanie wyższej konieczności”, zaczął hamować i uderzył po auto dziewczyny. Adwokaci wnosili o uniewinnienie Sadowskiego badz uchylenie wyroku. Prokuratura uznała apelację zbytnio bezzasadną.

Samodzielnie oskarżony mówił, że fiat 126 P zniknął natychmiast po przypadku, a mezczyzna nie zbierał danych świadków, bo był przerażony sytuacją pokrzywdzonej, której współczuje.

„Nigdy nie zaprzeczałem, że uderzyłem w samochód, ale jakim sposobem do tego doszło? (… ) Starałem się jechać ostrożnie, spokojnie jak i równiez bezpiecznie” – mówił Sadowski.

Sędzia Stanisław Jaźwiński wraz z względu dzieki zawiłość sprawy odroczył edycje wyroku az do 13 lutego. Janiny Pachniak nie było w sądzie.

W pierwszym procesie a mianowicie w grudniu 2005 r. grójecki sąd skazał byłego ministra dzieki 1, piec roku więzienia w zawieszeniu na trzech lata i grzywnę w wysokości pietnasty tysięcy złotych. W kwietniu ubiegłego r. radomski Sąd Okręgowy uchylił ten wyrok i zwrócił sprawę az do ponownego poznania.

Do wypadku doszło szesc sierpnia 1995 roku w Broniszewie po powiecie białobrzeskim, na Mazowszu. Według ustaleń grójeckiej prokuratury, Sadowski, jadąc peugeotem, nie zachował ostrożności w trakcie zbliżania się do skrzyżowania, na którym stał seat terra, zarzadzany przez Janinę Pachniak. Oskarżony zbyt późno zaczął hamować i uderzył w seata, który przesunął się na przeciwległy pas ruchu jak i równiez zderzył się z autobusem PKS.

Tok ruszył wówczas po dziesięciu latach, gdyż w momencie wypadku Firm Sadowski był sędzią jak i równiez chronił go immunitet. Rzecz stała się głośna w 2004 roku, kiedy został ministrem sprawiedliwości i prokuratorem generalnym po rządzie Firma Belki jak i równiez nie chronił go już immunitet sędziowski. Minister podał się az do dymisji. Prokuratura podjęła śledztwo, ale Sadowski został powołany do Prokuratury Krajowej i znów chronił go nietykalnosc.

Wtedy Prokuratura Okręgowa w Radomiu, w wniosek grójeckiej prokuratury, zwróciła się az do sądu dyscyplinarnego przy Prokuraturze Generalnej o uchylenie mu immunitetu. Sąd dyscyplinarny przychylił się dodatkowo wniosku. (PAP)

ilo/ pz/ fal/