SN odroczył kasację E. Misztala i J. Smugi zbytnio porwanie sposród 1983 r.

Category: rózne
Author:
27 lipca, 2020

Sąd Najwyższy odroczył rozpoznanie kasacji b. milicjantów Edwarda Misztala i Janusza Smugi, skazanych na 2, 5 i na dwóch lata więzienia za uprowadzenie w 1983 r. ze stołecznego kościoła pracowników prymasowskiego komitetu pomocy. SN wystąpił do IPN o rejestr tego głośnego najścia.

Na czwartkowej rozprawie kasacyjnej w SN sędzia SN Halina Gordon- Krakowska poprzednio otwarciem przewodu poinformowała, że „dla rzetelna postępowania” SN zwróci się do IPN o nadesłanie – jeśli się zachowała – dokumentacji operacyjnej SB tej kwestie, włącznie z aktami tajnych współpracowników a takze planów działań MO.

Sędzia podkreśliła, że takie ewentualne dokumenty mają poważne przeslanie dla całej sprawy. „Doświadczenie podpowiada, że po usilnych poszukiwaniach we wszystkich jednostkach IPN, wydaje sie możliwość pierwotnego odszukania” – dodała.

Rozczarowania tą decyzją nie krył jeden wraz z porwanych, Włodzimierz Żarnecki, który jest oskarżycielem posiłkowym. „Od wielu lat zwracałem się na temat to do sądów jak i równiez choć część moich wniosków przyjęto, to nigdy ich nie zrealizowano” – powiedział PAP. „Wszyscy się boją tej sprawy” – dodał.

W SN stawili się licznie dawni podkomendni Misztala (w PRL twórcy i wieloletniego dowódcy milicyjnej brygady antyterrorystycznej). Odnosili się oni nieprzyjaźnie do Żarneckiego i do dziennikarza PAP, któremu zarzucili „pogoń za sensacją” i uprzedzenie do Misztala. Oświadczyli, że oskarżenie Misztala jest skandalem, gdyż był to „najlepszy policjant”, który powinien być uniewinniony.

Po swej kasacji obrońca Misztala, mec. Jerzy Jamka wnosi o uchylenie wyroku i zwrot kwestie do sądu II instancji. Powiedział PAP, że m. in. kwestionuje uznanie czynu zarzucanego podsądnym za zbrodnię komunistyczną.

trzech maja 1983 r., podczas zajść ulicznych na warszawskiej Starówce wedlug manifestacji patriotycznej, ludzie Misztala wtargnęli na teren klasztoru przy kościele p. w. św. Marcina, gdzie mieścił się Prymasowski Komitet Pomocy Uwięzionym. Pobili jego pracowników (w tym opozycyjną poetkę Barbarę Sadowską, matkę zabitego kilka dzionki później poprzez MO Grzegorza Przemyka), zdemolowali pomieszczenia i zabrali sześć osób. Bijąc, obrażając i grożąc śmiercią, milicjanci wywieźli porwanych sluzace do lasu. W tamtym miejscu ich wieczorem wypuszczano – bez wierzchnich okryć jak i równiez dokumentów.

1-wszy proces b. milicjantów ruszył w 1994 r. Został umorzony po 1995 r. przez sąd, który powołał się dzieki ustawę z 1989 r. o abolicji. Sąd wyższej instancji zwrócił jednak sprawę I instancji. Od tego czasu proces kilka razy zaczynał się od nowa, głównie z powodów proceduralnych.

Misztala oskarżono o to, że na jego bezprawne polecenie milicjanci, którymi kierował Smuga, wywieźli do lasu sześć osób. Odpowiadający z nieograniczonej stopy oskarżeni, którym groziło do dziesiec lat więzienia, nie przyznawali się sluzace do zarzutów. Misztal zeznawał, że jego team goniąc rozrzucających ulotki, wpadła na jakieś podwórko, dokad natknęli się na grupę osób „uzbrojonych w łopaty”. „Wydałem polecenie, by podjąć walkę” – mówił Misztal. Podkreślał, że wywiezienie zatrzymanych polecił mu milicyjny „sztab”; przypominał, że otrzymał naganę za całą akcję.

W 2006 r. Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia skazał Misztala i Smugę za „bezprawne pozbawienie wolności ze szczególnym udręczeniem” dzieki 2, piec oraz dwóch lata więzienia, uznając katalogów za winnych zbrodni komunistycznej (która nie przedawnia się na ogólnych zasadach). O ile nie wykorzystywana przez sąd amnestia z 1989 r., kary byłyby dwa razy wyższe.

Sędzia podkreślał, że działania Misztala jak i równiez jego grupy były zorganizowaną akcją przeciw opozycjonistom. Według sądu ważne dla oceny ich czynów było, że u poszkodowanych powstało wrażenie, iż działa przeciw przedtem państwo, że nie mają się do kogo zwrócić o obronę. Sąd przyjął, iż Misztal był tylko wykonawcą, zas nie projektodawcą całej akcji, ponieważ ze względu dzieki odmowę składania wyjaśnień nie zaakceptowac można było ustalić kto faktycznie zbytnio tymi bezprawnymi działaniami stał.

W lipcu 2007 r. Sąd Okręgowy w Warszawie oddalił apelacje obrońców.

Misztal był twórcą i pierwszym szefem milicyjnej brygady antyterrorystycznej. Swoim ludzie odblokowywali jesienią 1981 r. strajkującą Wyższą Oficerską Szkołę Pożarniczą w Warszawie, udaremniali porwania samolotów, zatrzymywali działaczy podziemia; ochraniali też papieża podczas jego wizyt w Polsce. Po 1992 r. Misztal (jako policyjny emeryt) utworzył firmę ochroniarską, która metrów. in. ochraniała w Polsce Władimira Żyrinowskiego. Wedlug prawomocnym osadu stracił możliwość kierowania firmą – prawo zakazuje tegoz osobom karanym. (PAP)

sta/ bno/ jbr/