Sąd: prezes spółdzielni nie może taić zarobków; wyrok prawomocny

Category: odmienne
Author:
27 lipca, 2020

*Sąd Okręgowy przy Olsztynie orzekł w piątek, że prezes spółdzielni mieszkaniowej nie może ukrywać uchwał o wysokości swoich zarobków przed spółdzielcami. Tym samym utrzymał w mocy wyrok sądu niższej instancji wobec prezesa olsztyńskiego „Pojezierza” Wiesława Barańskiego. *

Zarobki Barańskiego chciał poznać spółdzielca Wiesław Szmidt, który wielokrotnie prosił prezesa na temat udostępnienie mu kopii uchwał, w której zapisana wydaje sie krotność średniej płacy w spółdzielni – owa krotność określa wysokość bazowej pensji prezesa. Gdy spółdzielnia nadsyłała Szmidtowi te uchwały, krotność, którą otrzymuje Barański, była zamazywana. Sąd uznał, że takie doswiadczenia są karalne.

„Członek spółdzielni mieszkaniowej wydaje sie byc pracodawcą prezesa spółdzielni, bo w kosztach, które co miesiąc pokrywa, jakiś procent tej sumy jest przeznaczony na płacę prezesa” a mianowicie powiedziała, uzasadniając wyrok, sędzia Magdalena Slaby i dodała, że nie zaakceptowac rozumie czynu prezesa, który nie ma powodów, by wstydzić się swoich zarobków.

„Dla mnie to zachowanie jest dziwaczne” – powiedziała sędzia. Podkreśliła, że „dziwaczność” ponizsza wiąże się z naszym, że spółdzielca Wiesław Szmidt nie domaga się az do Barańskiego historie wprost wysokości pensji, a jedynie chce się zapoznać z uchwałą, która ją określa.

Sąd okręgowy podzielił stanowisko sądu rejonowego, który we wrześniu skazał z kolei Barańskiego na 2 tys. zł grzywny. Sędzia Rzadki wytknęła aczkolwiek sądowi czolowej instancji, że nie ustalił wysokości pensji prezesa ani nie zbadał jego stanu majątkowego. Dzieki rozprawie w sądzie rejonowym pytany poprzez sąd o wysokość zarobków Barański odpowiedział, że zarabia „kilkanaście tysięcy złotych”. Zdaniem sądu okręgowego taka odpowiedź nie była precyzyjna i sąd rejonowy winien wystąpić do urzędu skarbowego o zeznanie podatkowe Barańskiego lub zażądać sposród banku wyciągów.

„Takie papiery znalazłby się w aktach sprawy, a strony mogą swobodnie zapoznawać się sposród aktami. Gdyby sąd rejonowy to zrobił, wysokość pensji prezesa już nie byłaby tajemnicą” a mianowicie zauważyła sędzia Chudy.

Barańskiego ani jego adwokata nie było po piątek w publikacji wyroku. Z „Pojezierza” przyszły sluzace do sądu dwie pracownice, które przysłuchiwały się motywom orzeczenia, siedząc w ławach dla publiczności.

Osad jest prawomocny, kasacji od czasu niego nie zaakceptowac mogą wnieść strony zas jedynie uprawnione organy, np. minister sprawiedliwości czy Rzecznik Praw Obywatelskich.

Ponieważ osad jest prawomocny, nazwisko obwinionego nie podlega utajnieniu. (PAP)

jwo/ itm/