Ratownicy na wagę złota. Zarobki rosną, lecz chętnych brakuje

Ratownicy na wagę złota. Zarobki rosną, lecz chętnych brakuje
Category: gospodarka
Author:
27 lipca, 2020

Popyt na sezonowych ratowników zwiększa się co roku. Wedle polskim uprawnieniem, aby kąpielisko mogło zostać otwarte, musi na zanim pracować co najmniej dwóch ratowników. W tym roku otwartych będzie 629 kąpielisk. To o około 200 więcej niż przy roku ubiegłym.

Nabór w ratowników utrzymuje m. in. w Gdańsku. Choć urzędnicy rozpoczęli rekrutację w lutym, nadal nie zaakceptowac wszystkie obszaru są obsadzone.

– Możemy przyjąć, że jest to tok trwający cały rok, ponieważ nawet w czasie sezonu już sondujemy, czy pracujące tutaj osoby są chętne, aby wrócić do nas przy kolejnym r.. Najintensywniejsze działania zaczynamy już w okresie zimowym. Bazujemy tu na wypracowanych przez okres kontaktach – mówi Grzegorz Pawelec sposród Gdańskiego Ośrodka Sportu. a mianowicie Nabór więc trwa również teraz i jesteśmy gotowi przyjąć nastepne osoby nawet w trakcie trwające sezonu letniego. Na dziś nie ma zagrożenia, że nie zaakceptowac uda się uruchomić wszystkich z zaplanowanych na ten rok ośmiu lokalizacji, gdzie będzie można bezpiecznie kąpać się pod spodem okiem ratownika.

Oglądaj też: Ruszają kąpieliska. Sanepid uruchamia portal: mamy informacje o wszelkich

Już w zeszłym roku urzędnicy musieli zatrudniać obcokrajowców, żeby w pełni zabezpieczyć kąpieliska.

– Zatrudnialiśmy pracowników sposród Ukrainy a takze Białorusi. Byliśmy zadowoleni wraz z ich robocie. Oni zresztą też się dobrze tutaj czuli. W ponizszym sezonie również kilka osób z Ukrainy znajdzie u nas pracę. Oczekujemy na ukończenie szkoleń za posrednictwem kandydatów a mianowicie mówi Pawelec.

Pełną obsadę mają już plaże miejskie w Mielnie. Bezpieczeństwa turystów będzie pilnować 75 ratowników. Choć i tu urzędnicy przyznają, że nie było łatwo.

a mianowicie Co roku nabór jest klopotliwa – mówi Mirosława Diwyk-Koza z Urzędu Miasta po Mielnie. a mianowicie My sobie radzimy, bo zatrudniamy m. in. młodzież ze szkół sportowych. Dysponujemy też stałą ekipę, która co roku na naszym portalu pracuje. Przy piątek otwieramy pierwsze kąpielisko, na którym będzie dyżurować brygada lotna, a od czasu 1 lipca czynne będą wszystkie plaże.

– Ratują nas absolwenci szkoły pływackiej w Koszalinie – mówi Leszek Pytel, kierownik drużyny ratowników przy Mielnie. a mianowicie To wydaje sie młodzież, która przychodzi do nas przed 18. rokiem życia w praktyki jak i równiez później pozostaje. Dlatego po zeszłym r. mieliśmy chociazby nadmiar.

Wydaje sie w czymze wybierać

Dochody ratowników rosną z roku na rok. Jeszcze 5 latek temu ratownik sezonowy mógł liczyć dzieki 1000 a mianowicie 2000 zł netto miesięcznie. Dziś zaplaty przekraczają 3200 a nawet czterech tys. złotych na rękę. Na niektórych kąpieliskach są nawet wyższe.

Np. po Jastrzębiej Górze za miesiąc pracy ratownik dostanie od momentu 3200 zł do 3750 zł netto za miesiąc. Plus zameldowanie i wyżywienie. 4, piec tys. złotych miesięcznie zbije kase ratownik po ośrodku wypoczynkowym w Jarosławcu. Nawet 6 tys. złotych brutto oferuje ratownikowi ośrodek pod Łodzią.

– Gdański Ośrodek Sportu zatrudniający ratowników do robocie na gdańskich kąpieliskach morskich oferuje, w przeciwieństwie do innych gestorów plaż, umowę o pracę na czas określony. Idą zbytnio tym takie przywileje, jakim sposobem praca piec dni w tygodniu, prawo do urlopu, możliwość pracy przy godzinach nadliczbowych. Stawki, które proponujemy, tj. w miesiącu lipcu – 19, 02 zł brutto/h oraz przy sierpniu a mianowicie 20, 83 zł brutto/h, są wyższe niż po sąsiednich gminach. Oprócz tegoz zapewniamy kompletny strój i wodę bez ograniczeń we wlasciwym czasie pracy. Stawki rosną oczywiście wraz ze stanowiskiem – mówi Grzegorz Pawelec.

Te stawki, choć wysokie, mimo wszystko są jednak za male, żeby skusić pracowników. Bowiem wysoki zainteresowanie na ratowników jest tylko latem, a zdobycie uprawnień kosztuje.

– To była praca dla młodzieży, która robiła kursy w miejscowych jednostkach, często za darmo – mówi przy rozmowie sposród Ryszard Miloszniczenko z gdańskiego WOPR. – Dziś ratownik musi być zawodowcem. Ma obowiazek zdać państwowy egzamin, szkolenie i egzamin KPP, zas to wszystko kosztuje. Sama pierwsza pomoc medyczna, którą powinno sie co trzy lata powtarzać, to jakieś 800 zł. Kto tak wiele zapłaci, żeby popracować przez miesiąc albo dwa?

Przepisy popsuły zbyt

Zdaniem ratowników sytuacji w branzy winne są przepisy, które umożliwiły zachowanie kursów i obsługę ratowniczą również firmom prywatnym posiadającym odpowiednią licencję. Zamiast poziomów ratownika WOPR, ujednolicono egzamin i wprowadzono jeden stopień – ratownika wodnego.

a mianowicie Nowe prawo faktycznie trochę namieszały – mówi Leszek Pytel. a mianowicie Wcześniej, jak jeszcze obowiązywały stopnie, to młodszym ratownikiem mógł zostać 15-latek. Mógł wejść na plażę i pracować pod spodem opieką dorosłego ratownika. To byli zazwyczaj ludzie, którzy świetnie pływali, np. ze szkół sportowych. Oni się uczyli, nabierali doświadczenia i jednocześnie zabezpieczali kąpieliska. W tej chwili jest wymóg, żeby zatrudniać wyłącznie dorosłych.

– Tenze ministerialny egzamin jest, wedlug nas, bardzo łatwy – mówi w rozmowie z Michał Czernicki ze stołecznego WOPR. – To doprowadziło sluzace do sytuacji, w której w pewnym czasie ratowników zrobiło się bardzo dużo i spadły zaplaty wynagrodzeń. Wam doświadczeni, którzy są w najwyzszym stopniu potrzebni, woleli wyjechać zbyt granicę i dziś pracują np. w Hiszpanii, Niemczech czy NA JUKATAN. Teraz zaplaty rosną, bo sytuacja jest kryzysowa, jednak ci ratownicy morscy, którzy mogliby na naszym portalu pracować, są już zbyt granicą.

Obce stawki są dla rodzimych ratowników, doświadczonych i wyszkolonych przez WOPR, dużo korzystniejsze. Na plaży w USA ratownik może zarobić trzy – trzech, 5 tys. dolarów.

Masz newsa, zdjęcie badz filmik? Prześlij nam za posrednictwem dziejesie. wp. pl