Podlaskie: Sąd – suwalski radny nie jawi sie byc kłamcą lustracyjnym

Podlaskie: Sąd – suwalski radny nie jawi sie byc kłamcą lustracyjnym
Category: inne
27 lipca, 2020

# dochodzą m. in. szczegóły uzasadnienia wyroku #

07. 09. Białystok (PAP) a mianowicie Suwalski rajca, redaktor naczelny „Tygodnika Suwalskiego” Stanisław Kulikowski złożył zgodne z prawdą oświadczenie lustracyjne o tym, że nie współpracował ze służbami bezpieczeństwa – orzekł przy piątek Sąd Apelacyjny w Białymstoku. Wyrok jest prawomocny.

Sąd odwoławczy zmienił skutkiem tego wyrok sądu pierwszej instancji, który po maju uznał Kulikowskiego za kłamcę lustracyjnego.

Sądy badały sprawę z wniosku IPN. Według Instytutu, Kulikowski był tajnym współpracownikiem SB na temat pseud. STK. Do współpracy miało dochodzić w latach 1978-86, zas ponowna rejestracja miała nastąpić w 1989 roku.

Sąd apelacyjny ocenił, że z zebranych dowodów wynika, iż Kulikowski złożył zgodne z prawdą oświadczenie lustracyjne na temat, że nie zaakceptowac współpracował wraz z służbami. Sędzia Halina Czaban podkreślała, że „brak wydaje sie w sprawie ewidentnych, przekonywujących dowodów, aby odmiennej treści rozstrzygnięcie mogło zapaść”.

Sąd apelacyjny uznał, że w czolowej instancji sąd nie wziął pod uwagę wszystkich dowodów, z „pogwałceniem zasady domniemania niewinności”.

Odnosząc się az do zeznań świadków, b. funkcjonariuszy SB, sąd ocenił gryzie jako „niepełne”, a w niektórych przykladach „lekko przerysowane”, gdy mowa była na temat konkretnych kontaktach z konkretnymi osobami.

Sędzia Czaban powiedziała, że nie zaakceptowac było w sprawie dowodów na to, że współpraca Stanisława Kulikowskiego, w jakikolwiek sposób „zmaterializowała się”, że przekazywał SB informacje, które pomogłyby tym służbom. „Na to co do nie ma dowodów” – dodała sędzia.

Lustrowanego nie było w sądzie. Telefonicznie powiedział PAP, że jest zadowolony z takiego orzeczenia i przypomniał, że od początku uznawał oskarżenie go zbytnio nieporozumienie. Nie wiadomo na razie, badz pion lustracyjny IPN będzie zabiegał na temat kasację orzeczenia. Zamierza aczkolwiek zwrócić się do sądu apelacyjnego o uzasadnienie wyroku na piśmie.

Jak podawało wcześniej PAP oddziałowe gabinet lustracyjne IPN w Białymstoku, informację o TW „STK” odnaleziono po aktach sprawy z lat 1981-1990 uprawianej przez ówczesną milicję i Urząd Spraw Wewnętrznych w Suwałkach. Zapisy związane wraz z tym pseudonimem są także w sprawozdaniach i raportach odnalezionych w archiwaliach. Nie zachowała się jednak teczka pracy jednostki lustrowanej.

Samorządowiec od początku zaprzeczał współpracy, choć przyznawał, że a mianowicie z racji swej działalności dziennikarskiej i ówczesnych realiów politycznych – miał kontakty sposród funkcjonariuszami SB. Zwracał np. uwagę, że szukał wówczas wszelkich informacji o tak zwanym. obławie augustowskiej.

To niewyjaśniony dotąd mord dokonany w ok. 600 działaczach podziemia niepodległościowego wraz z Suwalszczyzny przez NKWD w lipcu 1945. Do dziś nie wiadomo, w którym miejscu spoczywają ofiary. Mówił też, że argumentu spotkań z funkcjonariuszami SB nie ukrywał, np. informował o tych propozycji redaktora naczelnego gazety, po której wówczas pracował.

Kulikowski był w suwalskiej radzie miejskiej przewodniczącym największego klubu radnych „Łączą nas Suwałki”, ale wedlug wszczęciu postępowania lustracyjnego, przestał pełnić tę funkcję. (PAP)

rof/ bur/ as/

We use cookies to provide you with the best possible experience. By continuing, we will assume that you agree to our cookie policy