Nowe minima, stare nadzieje

Nowe minima, stare nadzieje
Category: gielda
Author:
27 lipca, 2020

Po poniedziałek rynki światowe były przygotowane w najgorsze. Az do 21. 00 na Wall Street istotnie realizował się najczarniejszy scenariusz.

Gdy DJIA tracił ponad 800 pkt. jak i równiez brakowało jemu zaledwie kilkuset punktów sluzace do realizacji szczytowego, 18 miesięcznego RGR-a, zas S&P znajdował się 13 pkt. od czasu bariery 1000 pkt. nastąpiła zaskakująca odbudowa popytu. Przy ciągu zaledwie godziny rynki wyszły sposród głębokiej zapaści odrabiając przeszlo połowę wcześniejszych strat. Jak powód naszej nadzwyczajnej aktywności popytu uznaje się spekulacje o rychłym skoordynowanym cięciu stóp procentowych przez banki centralne ale nie niewazny były również ww. faktory techniczne.

Rankiem także nasi rodzimi inwestorzy przypomnieli sobie, że 2-ie poprzednie fale korekcyjne przy marcu i lipcu rozpoczynały się od pułapek bessy i potencjalny powrót notowań powyżej dołków z połowy września, które na WIG20 położone są na 2227 pkt., mógł mieć podobne konsekwencje. Byki rozpoczęły więc dzień wraz z animuszem podnosząc indeks powyżej środka poniedziałkowej czarnej świecy. Blue chipy dość zgodnie trzymały styl rosnąc wiecej niz 2 %. Nie było jednak chętnych do podtrzymania tego wzrostu i wedlug 3 kwadransach indeks zaczął tracić dzieki wartości, a po godzinie ustanowił nowe minima bessy. Sporym ciężarem dla indeksu ponownie był KGH, sytuację próbowały zaś ratować PKN i TPS. Dzięki pierwotnego zaangażowaniu rejestr trwał po kilkugodzinnej konsolidacji w obszarze 2200 pkt. W końcówce sesji, naśladując ruchy indeksów za oceanem, gdzie FED poprawił nastroje działaniami odblokowującymi rynek papierów korporacyjnych, obydwie strony próbowały przechylić szalę zwycięstwa dzieki swoją stronę. Podaż sprowadziła indeks na minima (2154) za
chwile ponownie popyt przebił się poprzez pułap całodziennej konsolidacji (2200). Efektem końcowym tych przepychanek był zmniejszenie WIG20 na temat 1, czterech %.

Sesja wtorkowa pokazała jak trudno jest się podnieść po czwartkowym nokaucie, który zapoczątkował blisko 300 pkt. osuniecie się WIG20. Próba powrotu ponad przełamane wsparcie nie zaakceptowac powiodła się, a sluzace do kolekcji czarnych korpusów doszedł jeszcze jeden, w dodatku dłuższy od poprzedników. W tejze dramatycznej sprawy doszukać się jednak można pozytywów. Wtorkowa przecena po dużej mierze ostudziła poranny optymizm, jednak nie wykluczyła powtórki przerabianego już w marcu i lipcu scenariusza. Nowe minima bessy na rzecz WIG20 nie różnią się znacząco od czasu tych ustanowionych w poniedziałek, a pomocy o kluczowym znaczeniu pozostają wciąż nietknięte. Ich ranga, a są to przypomnijmy 62 procent zniesienie 5 letniej hossy (2160) oraz 0, 5 roczna linia prosta tempa, predestynuje je do tego by odegrały one jeszcze znaczniejszą rolę w trwającej bessie.