Miodowicz o likwidacji WSI: sojusznicy z NATO są zaniepokojeni

Category: odmienne
27 lipca, 2020

Były szef kontrwywiadu UOP po latach 80., poseł PO Konstanty Miodowicz wyraził wyobrazenie, że sojusznicy Polski z NATO poufnie przekazują naszym politykom sygnały świadczące o zaniepokojeniu w związku wraz z ujawnianiem agentów WSI. Miodowicz powiedział o tym w piątek w radiowej „Trójce”.

„Jestem głęboko przekonany, że nasi sojusznicy z NATO poufnie przekazują naszym politycznym decydentom sygnały świadczące na temat ich zaniepokojeniu dlatego, że mamy stycznosc nie tylko sposród osłabieniem potencjałów wywiadowczych polski, ale i sojuszu atlantyckiego” a mianowicie powiedział.

Były szef kontrwywiadu przypomniał, że w połowie lat 80., we Włoszech, w związku z powiązaniami mafijnymi rozwiązano wywiad wojskowy. Jak dodał, nikomu nie przyszło wówczas do głowy, żeby obok tej czynnosci ujawniać współpracowników służb.

Jednakze – jakim sposobem zauważył – w świat poszła wraz z Polski wiadomosc, iż państwo, „które od wielu lat twierdziło, że buduje oryginalny ustrój, że jest państwem demokratycznym, państwem prawa, i członkiem sojuszu atlantyckiego, udostepnia aktualne aktywa kadrowe i agenturalne całemu światu”.

Miodowicz uznał, że polskie służby wywiadowcze nie zaakceptowac mogą się obecnie posługiwać swoimi pelnomocnikami. „Sądzę, że obecne służby, zarówno cywilne jak i wojskowe – jak i równiez mówię tę tezę w poczuciu pełnej odpowiedzialności a mianowicie nie są w stanie wykonać zadań, które państwo lokalne tym służbom powierzyło” – powiedział. Powołał się w dodatku na „swoją wiedzę na temat działaniach ludzi służb, które są sparaliżowane z braku dysponowania instrumentarium współpracowniczym”.

Miodowicz dodał, że to właśnie agentura była „jedynym efektownym sposobem zyskiwania informacji przez nasze służby wywiadowcze”. Ocenił też, że Polaków nie zaakceptowac stać, zeby straty personalne rekompensować techniką.

Natomiast prezydencką poprawkę ustawy lustracyjnej Miodowicz ocenił w charakterze „bardzo kontrowersyjną”, mogącą „przynieść więcej szkód niźli zysków”.

Poseł zasugerował, że „potknięcia (w działaniach związanych wraz z likwidacją służb) przynoszące uszczerbek sektorowi bezpieczeństwa narodowego już są nieprzypadkowe. Koło pana prezydenta są osoby, które go dezinformują; muszę powiedzieć, że na niekorzyść państwa polskiego, z kolei na korzyść przeciwników tego państwa” – uznał.

„Gdyby po owocach te kwestii analizować, moglibyśmy snuć a mianowicie co prawda niezobowiązujące – dysputy na temat roli i udziałów agentury wpływu w kształtowaniu rzeczywistości polskiego bezpieczeństwa narodowego. Agentury wpływu obcego mocarstwa, która zdola w sposób efektywny wprowadzać zamieszanie przy debatę dla naszego państwa najważniejszą, poniewaz dotyczące wlasnej obronności i bezpieczeństwa” a mianowicie ostrzegł b. szef kontrwywiadu.

Miodowicz tłumaczył, że poprawka lustracyjna grozi „dekonspiracją wewnątrzkrajowych pozycji przykrytych”, czyli „tych oficerów, którzy w różnych instytucjach państwa, na regule oddelegowania bedac konspiracyjnym, pełnią różne obowiązki powierzone dywanom przez państwo polskie. To rozwiązanie ofiaruje wyprowadzenie bezpiecznej wiedzy na temat kadrach służb do instytucji zewnętrznej w stosunku do tych służb”. W opinii posła „to wszystko układa się przy jakąś całość”. (PAP)

zan/ rod/

We use cookies to provide you with the best possible experience. By continuing, we will assume that you agree to our cookie policy