Kik: Wojna wewnętrzna w koalicji

Kik: Wojna wewnętrzna w koalicji
Category: gospodarka
27 lipca, 2020

_ Konwersacja z politologiem profesorem Kazimierzem Kikiem: _

: Badz wydarzenia z ostatniego tygodnia, takie jak zgrzyty między LPR a PiS przy wyborze szefa NBP, czy kłótnia w sprawie arcybiskupa Wielgusa to drobne problemy wewnętrzne koalicji, czy poważne pęknięcie? Jak i równiez jak długo będą trwały takie tarcia?

Profesor Kazimierz Kik, politolog: Tak już będzie az do końca, sluzace do momentu przy którym Jarosław Kaczyński całkowicie nie osadzi na mieliźnie „przystawek”. Każde głosowanie, każde załatwianie jakiejkolwiek sprawy będzie targiem. Partie koalicyjne ginąc rozpuszczane w PiS-ie, będą wykorzystywały każdą okazję, aby przedłużyć agonię. Będą podejmowały próby przywrócenia sobie znaczenia politycznego. Krótko mówiąc to co się działo przy ostatnim tygodniu to była seria działań podejmowanych gwoli przywrócenia sensu apolitycznego Lidze Polskich Rodzin i jej szefowi. Proszę zwrócić uwagę, że brakowało żywych działań ze witryny Andrzeja Leppera. On wydaje sie byc w tej chwili po potężnych opałach.

*: Czy zjawisko że obecnie w Rzeczpospolitej, gazecie po której skarb państwa posiada duże udziały, pojawia się nagle tekst w którym autorzy sugerują iż to Andrzej Lepper może być ojcem dziecka Anety Krawczyk nie jest próbą pełnego spacyfikowania niesfornego koalicjanta? *

K. K. : Tak, niezależnie od tego tak jak się zakończy jest to stale działanie PiS-u, bo, nie oszukujmy się, te dane nie biorą się wraz z powietrza. To nie jakieś tajemne siły niebieskie drążą uparcie sprawę Andrzeja Leppera. Nikomu bardziej nie zależy, aby Lepper był posłuszny niż PiS-owi.

: Czyli następnym punktem tego straszenia są zapowiedzi ministra Wassermanna, że może powstać rząd mniejszościowy badz koalicja z Samoobrona, ale bez Leppera? To wydaje sie byc właśnie dalszy ciąg ludzi nacisków?

K. K: To forma przyrzadzania gruntu do dalszych działań. Tu są działania podzielone na osoby. Każdy z liderów PiS jest powazny za detal większej układanki, która tworzy w sumie atmosferę napięcia zanim jakimś zdarzeniem. To co się historia z jakiejs strony jest stopniowym przygotowywaniem opinii publicznej do którego wydarzenia, ponadto są to naciski dzieki Leppera by go upokorzyć, a wraz z trzeciej strony jest to oswajanie posłów Samoobrony z różnymi ewentualnościami jak i równiez pokazywanie wykladzinom, że nie zawsze Samoobrona to Andrzej Lepper.

Czyli to będzie walka w koalicji? PiS będzie atakował i osłabiał współrządzące partie?*
*
K. K.:
W moim odczuciu jest to najgorzej dobrana koalicja z jaką mieliśmy do czynienia w ostatnich 17 latach. Od danego początku współpracy są rozbieżne intencje koalicjantów. I do samego końca PiS będzie marginalizował koalicjantów.

: Zas jak długo będzie trwała koalicja jak i równiez kadencja Sejmu?

K. K.: W tejze sprawie ukazuje się trochę znaków zapytania. Coraz bardziej widać marność naszej koalicji pod względem jakości polityków przy niej uczestniczących. A to przekłada się na powstawanie kolejnych skandali.

: Z jakiego powodu PiS otwiera walkę w innym froncie. Skąd nagle pomysł pełnej deubekizacji?

K. K.: Emituje mi się, że cała afera związana z arcybiskupem Wielgusem była próbą dokonaną przez PiS, ale oczywiście na obrzeżach tej partii bo dodatkowo działania się PiS nie zaakceptowac przyzna, podporządkowania sobie niejako kościoła. Chodziło o to, aby doprowadzić do tego, aby główne nominacje w kościele katolickim były zgodne ideologicznie z myślą Jarosława Kaczyńskiego. Chodziło, zeby diecezja warszawska – 1-a z najważniejszych – powinna być obsadzona przez hierarchę konserwatywnego, jednak „miłego” sercu Kaczyńskiego. Arcybiskup Wielgus nie zaakceptowac był takim kandydatem. I zaangażowanie PiS, a w niniejszym prawdopodobne choć to nie zaakceptowac udowodnione, zaangażowanie w sprawę prezydenta jak i równiez, być może, premiera, przy zdyskwalifikowanie arcybiskupa Wielgusa doprowadziło do nieplanowanego i niechcianego konfliktu naszej partii sposród episkopatem. Groziło to dużym patem, tym bardziej że do sprawy włączyło się Radio Maryja.

Jak i równiez w tejze sprawie Jarosław Kaczyński, w mojej opinii stanął dzieki wysokości zadania, okazał ogromne wyczucie i elastyczność. Gdy zorientował się, że nadepnął kościołowi dzieki odcisk a mianowicie natychmiast się wycofał i obrócił działania w przeciwną stronę. Pomysł totalnej deubekizacji, jest po moim przekonaniu, skutkiem niechcianego konfliktu wraz z kościołem na tle wyboru arcybiskupa Wielgusa. PiS postanowił walczyć nie sposród donosicielami w kościele, lecz z takimi którzy „kościół krzywdzili” a mianowicie pracownikami SB. To działanie wymyślone ad hoc – proszę zwrócić uwagę, ze je ogłoszono, ale nie istnieje nawet projektu ustawy po tej kwestii.

*: Czy Jarosław Kaczyński pragnie współpracować z kościołem, jednak nie wraz z ojcem Rydzykiem? Przecież arcybiskup Wielgus wydaje sie mocno związany z Radiem Maryja. *

K. K .: Jeszcze będzie współpracował z tatem Rydzykiem. Jarosław Kaczyński wciąż nie zorganizował ruchu wokół PiS, jaki planuje. Tenze ruch może powstał wyłącznie przy poparciu Radia Maryja bo jego słuchacze to dwa miliony ludzi czyli ogromny elektorat.

A cały mijający tydzień paradoksalnie na rzecz PiS był dobry. Może powstał maly konflikt sposród kościołem, ale PiS zablokował niewygodną niezwyklego nominację biskupa Wielgusa, zas w sejmie wszystkie głosowania ułożyły się po myśli Jarosława Kaczyńskiego. Za to Lepper i Giertych zostali silnie poobijani poprzez PiS.

We use cookies to provide you with the best possible experience. By continuing, we will assume that you agree to our cookie policy