Chlebowski stawił się poprzednio komisją śledczą

Chlebowski stawił się poprzednio komisją śledczą
Category: inne
Author:
27 lipca, 2020

W czwartek tuż poprzednio godz. dziesiec rozpoczęło się posiedzenie komisji śledczej ds. wyjaśnienia tzw. afery hazardowej, podczas którego przesłuchany dzierzy zostać były szef lokalu PO Zbigniew Chlebowski. Jego nazwisko, podobnie jak byłego ministra sportu Mirosława Drzewieckiego, ukazuje się przy kontekście nieprawidłowości przy pracach nad zmianami w ustawie hazardowej. Osobiscie Chlebowski zaprzeczał, by lobował w interesie branży hazardowej.

Chlebowski i Drzewiecki są wymienieni przy materiałach CBA, które po sierpniu 2009 roku ówczesny szef Biura Mariusz Kamiński przedstawił premierowi Donaldowi Tuskowi. W trakcie zeznań przed komisją śledczą Kamiński oświadczył, że powiedział premierowi 14 sierpnia 2009, iż Drzewiecki jak i równiez Chlebowski uczestniczyli w wbrew prawu działaniach lobbingowych w pracach nad zmianami w tzw. ustawie hazardowej.

Kamiński podkreślił, że wówczas użył słów: „Kodeks oddany będzie miał zastosowanie”. Mówił też, że powiedział premierowi, iż nie ma najmniejszych wątpliwości, co do roli tych dwóch polityków, którzy są „w pełni dyspozycyjni, w pełni powiązani wraz z lobby hazardowym, lobby osób ze świata jednorękich bandytów”.

Z kolei wedlug innego uczestnika tego spotykania z czternascie sierpnia, sekretarza Kolegium ds. Służb Szczególnych Jacka Cichockiego, który w środę zeznawał przed komisją śledczą, Kamiński nie stwierdził jednoznacznie, że w tej sprawie doszło do przestępstwa. „Kamiński jednoznacznie mówił, że materiały jak i równiez dowody, które zostały zgromadzone do tej pory jak i równiez są zaprezentowane w materiale, nie dają podstaw w stwierdzenia, że doszło do popełnienia przestępstwa; opisane zdarzenia są naganne pod względem polityczno-etycznym i będą podlegały dalszym analizom i może być tu zastosowany Kodeks karny” a mianowicie relacjonował proces spotkania Cichocki.

Według materiałów CBA lobbowanie miało dotyczyć wykreślenia wraz z projektu noweli ustawy hazardowej zapisów na temat dopłatach sluzace do gier nieobjętych monopolem państwa, m. in. gier w automatach, na czym budżet państwa mógł stracić ok. 500 mln złotych rocznie. Dopłaty, które obciążyłyby firmy hazardowe, miały być przeznaczone dzieki inwestycje związane z Euro 2012.

Kulisy całej kwestii ujawniła jednej października zeszłego roku „Rzeczpospolita”, która podała, że CBA badając inną sprawę korupcyjną, zorientowało się, że dwaj biznesmeni z Dolnego Śląska: Ryszard Sobiesiak i Jan Kosek (obaj z branży hazardowej) próbują załatwić pomyslne dla swoich firm zapisy nowelizacji ustawy hazardowej. Sobiesiakowi i Koskowi założono podsłuchy telefoniczne; okazało się, że biznesmeni byli w stałym kontakcie sposród Chlebowskim (wówczas szefem klubu PO i szefem sejmowej Komisji Finansów Publicznych) i Drzewieckim (wówczas ministrem sportu).

„Rz” ujawniła fragmenty stenogramów rozmów obu polityków z biznesmenami; według nich m. in. w marcu 2009 roku Chlebowski mówił Sobiesiakowi: „Ja wam powiem szczerze Rysiu… moja osoba już nie mam siły sam walczyć z tymze wszystkim jakim sposobem by Grzegorz, Mirek trochę pomogli mnie… przecież zdajesz sobie sprawe, biegam wraz z tym osobiscie… blokuję sprawę dopłat od roku… to wyłącznie moja zasługa”.

Po dniu, po którym ukazał się artykuł w „Rzeczpospolitej”, Chlebowski zapewnił na rady prasowej, że nigdy nie lobbował jak i równiez nie wymuszał decyzji co do projektu zmian w ustawie hazardowej. Jak podkreślił, miał wobec tego planu wiele zastrzeżeń. Mówił, że projekt pierwotnie zakładał metrów. in. przeniesienie decyzji dotyczących salonów konsol z Ministerstwa Finansów na poziom samorządów. „Sygnalizowałem, że to duże korupcyjne zagrożenie, minister finansów się zgodził” – dodał.

Chlebowski podkreślał, że był także zwolennikiem podniesienia podatków dla całej branży hazardowej, a cos wiecej niz jej części. Jak mówił, rozmawiał o tym z ministrem finansów, a resort przygotował „kalkulacje, jak wiele mógłby zyskać budżet państwa”.

Chlebowski wyraził także „zdumienie i zaskoczenie”, że „prywatne rozmowy są podstawą formułowania najcięższych zarzutów”. Zaznaczył, nie istnieje sobie nic do zarzucenia. „Ale wiem, że po kategoriach bardzo wysokich standardów etycznych Platformy Obywatelskiej takie rozmowy są dosyć niefortunne i w ponizszym kontekście nie powinny mieć miejsca” – zaznaczył. Zadeklarował jednocześnie, że chociaż nie czuje się odpowiedzialny zbytnio aferę hazardową jest gotów ustąpić wraz z stanowiska szefa klubu NA, jeśli taka będzie ochota władz partii.

Tego danego dnia premier Donald Tusk oświadczył, że do periodu wyjaśnienia sprawy ewentualnych nieprawidłowości Chlebowski nie zaakceptowac powinien pełnić funkcji szefa klubu PO i przewodniczącego sejmowej Komisji Finansów Ogólnych. „Styl, działania, które zostały potwierdzone poprzez Zbigniewa Chlebowskiego, były zachowaniami niestosownymi, które trudno akceptować u jednostki, która powinna mocno przestrzegać standardów” a mianowicie powiedział premier na rady prasowej.

dwa października na portalu internetowej biurze prawnym premiera ukazały się materiały dotyczące prac nad odmianami w ustawie hazardowej, wśród nich wiadomosc wiceministra finansów Jacka Kapicy ze spotykania z premierem 26 sierpnia 2009 r. Z notatki tej wyplywa, że Kapica mówił premierowi, iż zamyslem zmian w ustawie hazardowej interesował się m. in. Zbigniew Chlebowski.

„Przewodniczący Z. Chlebowski interesował się perspektywą procesu legislacyjnego i kształtem projektu ustawy, w tym kwestią dopłat sluzace do gier. (… ) Przewodniczący Z. Chlebowski wskazywał na możliwość osiągnięcia dodatkowych dochodów do budżetu poprzez rozwój podatku od czasu automatów od czasu niskich wygranych zamiast powtykania dopłat” a mianowicie napisał Kapica w notatce.

Według notatki, Kapica powiedział Chlebowskiemu, że dopłaty zostały wprowadzone w wniosek ministra sportu dla inwestycji związanych z ó 2012 a takze że sposród podwyżek podatków nie osiągnie się dochodów porównywalnych wraz z wprowadzeniem dopłat. Kapica powiedział też Chlebowskiemu, że resort finansów nie zaakceptowac zrezygnuje wraz z własnej inicjatywy z dopłat, ponieważ zostały wprowadzone az do projektu właśnie na wniosek ministra ruchu.

Kapica zeznał przed komisją śledczą, że 27 sierpnia 2009 Chlebowski zaprosił jego na zgromadzenie, gdzie m. in. wyraził zdumienie „dziwnym zamieszaniem” wokół prac ponad zmianami po ustawie hazardowej i ocenił, że wynika ono wraz z działań lobby wideoloterii jak i równiez chęci w firmie rozwoju owego rynku.

Nastepnie Kamiński zeznając przed komisją zaznaczał, że Sobiesiak kontaktował się z Chlebowskim także w odmiennych swoich sytuacjach, nie tylko związanych z uslugami nad odmianami w ustawie hazardowej. Okazało się, że słynne już słowa Chlebowskiego – znajdujące się po stenogramach podsłuchów – sposród sierpnia 2004 r. „na 90 proc. Rysiu, że załatwimy” nie odnoszą się do sprawie nowelizacji jak i równiez dopłat, natomiast przedłużenia zezwolenia na kierowanie działalności przez związaną z Sobiesiakiem firmę Golden Play.

Po wybuchu afery hazardowej Chlebowski stracił funkcję przewodniczącego klubu jak i równiez stanowisko szefa komisji finansów publicznych; nie jest także członkiem klubu PO i partii.

Przez dłuższy czas Chlebowski nie pojawiał się w Sejmie. Gdy po dwóch miesiącach nieobecności – na początku grudnia 2009 r. – przyjechał na posiedzenie, powiedział dziennikarzom, że jest gotów przy każdej momencie stanąć zanim komisją śledczą. (PAP)

luo/ mok/