CBOS: 41 proc. Polaków – raport komisji Millera nierzetelny; 30 proc. – uczciwy

CBOS: 41 proc. Polaków – raport komisji Millera nierzetelny; 30 proc. – uczciwy
Category: inne
Author:
27 lipca, 2020

41 proc. Polaków uważa, że raport komisji Millera ws. katastrofy smoleńskiej jest nierzetelny i nie uwzględnia wszystkich okoliczności katastrofy smoleńskiej; 30 proc. uznaje go zbytnio rzetelny, 29 proc. nie istnieje zdania na ten temat lub po ogóle nie słyszało o tym raporcie – wynika sposród sondażu CBOS.

Przy sierpniu Srodku Badania Opinii Społecznej zapytało Polaków m. in. na temat oceny przedstawionego pod koniec lipca raportu komisji ministra Jerzego Millera odnosnie tematu przyczyn katastrofy Tu-154M pod Smoleńskiem wraz z 10 04 2010 r.

Jak wyplywa z doswiadczenia, oceny referatu komisji Millera są zwlaszcza uwarunkowane politycznie – przeszlo połowa zwolenników rządu uważa, że meldunek ten wydaje sie rzetelny (52 proc. ), natomiast zdecydowana większość swoim przeciwników jest wobec niego krytyczna (68 proc. ).

Jeśli idzie o deklarowane poglądy polityczne, to respondenci utożsamiający się z lewicą częściej uznają raport zbyt rzetelny niż nierzetelny (44 proc. wzgledem 33 proc. ), z kolei odwrotnie układają się oceny wśród prawicowego i centrowego elektoratu – większa część jest w stosunku do niego krytyczna, mniejsza dzierzy o przedtem dobre przeswiadczenia (odpowiednio 43 proc. wzgledem 34 proc. i 42 proc. wzgledem 28 proc. ).

Przy elektoratach partyjnych o rzetelności raportu są przekonani glównie wyborcy PO – 61 proc., wobec 20 proc. opinii niepomyslnych. Opinie dobre przeważają także w elektoracie PSL (odpowiednio 44 proc. wobec 29 proc. ), natomiast wśród zwolenników SLD głosy uznające raport zbytnio rzetelny równoważą się wraz z opiniami krytycznymi (odpowiednio 39 proc. do 38 proc. ). Natomiast w elektoracie PiS dominuje nastawienie niedobre – zdecydowana większość (70 proc. ) uważa, że jest on nierzetelny.

Ponad połowa ankietowanych (54 proc. ) wydaje sie byc zdania, że odpowiedzialność zbyt katastrofę smoleńską ponosi zarówno strona nasz kraj, jak i rosyjska; to tak wiele samo, jakie mozliwosci przed sześcioma miesiącami.

Wedlug prawie połowy Polaków rząd wiele zrobił, by wyjaśnić przyczyny kleski, ale też dopuścił się wielu zaniechań (47 proc. ). Nieopodal jedna czwarta ankietowanych jest bardziej krytyczna i uważa, że rząd zaniechał wszelakich możliwości do niej wyjaśnienia (23 proc. ). 17 proc. jest przekonanych, że rząd zrobił przy tej sprawie wszystko, co było możliwe. Zdania przy tej sprawy nie ma 13 proc. badanych.

Według CBOS w dużym stopniu opinie na ów temat są uwarunkowane sympatiami politycznymi. Przy elektoracie PO jedna 3 badanych (34 proc. ) w pełni docenia działania rządu, jakkolwiek ponad połowa (55 proc. ) wydaje sie byc zdania, że rząd co prawda zrobił duzo, ale też wiele zaniechał. Oceny zwolenników PiS są bardziej sadowe – większość (62 proc. ) jest zdania, że rząd Donalda Tuska za posrednictwem zaniechanie zaprzepaścił możliwości rzetelnego wyjaśnienia tej katastrofy.

Po sondażu zapytano także na temat przyczyny kleski. Ponad połowa ankietowanych (52 proc. ) uważa, że zawinił zły stan lotniska w Smoleńsku, jego nieprzygotowanie do przyjmowania samolotów obok złych warunkach atmosferycznych.

Przeszlo jedna 4 badanych (44 proc. ) uważa, że do kleski przyczyniły się błędne informacje z wieży kontroli lotów kierowane do pilota na temat, że aeroplan znajduje się na właściwym kursie jak i równiez ścieżce lądowania.

Jedna 3 (32 proc. ) uznaje, że główną przyczyną był nacisk na pilotów, aby wylądowali wbrew istniejących warunków atmosferycznych.

Jedna czwarta (28 proc. ) sądzi, że powodem było błędne odczytanie informacji o wysokości lotu z niewłaściwego, radiowego wysokościomierza, mierzącego wysokość od stopnia gruntu, zas nie barycznego, informującego na temat wysokości nad poziomem morza.

Taki osobiscie odsetek (28 proc. ) jest przeswiadczenia, że mógł na nią wpłynąć fakt niepoinformowania pilotów przez wieżę kontroli lotów o zejściu poniżej bezpiecznej wysokości i zbyt późno wydana komenda „horyzont”.

Jedna piąta (20 proc. ) uważa, że do kleski przyczyniła się obecność w kabinie pilotów osób nieuprawnionych, które a mianowicie szczególnie w momencie lądowania a mianowicie nie maja obowiazek tam przebywać.

Mniejszy odsetek powód kleski widzi przy złym wyszkoleniu załogi, niedostatecznej wiedzy o samolocie jak i równiez braku doświadczenia pilotów (18 proc. ), a także wynikającej stąd błędnej wyborów, jaką było odejście na drugi krąg na tak zwanym. automacie, dzieki czemu załodze zabrakło czasu, by poderwać maszynę (16 proc. ).

Rzadko badani wskazywali te faktory, które można interpretować jak inne błędy załogi – brak reakcji na komendę „pull up” (13 proc. ), niewłaściwe monitorowanie czynności załogi za posrednictwem dowódcę samolotu (8 proc. ), lub ogólnie zbedne obciążenie dowódcy i zła współpraca załogi (11 proc. ).

CBOS zapytał także o recenzje o rozbieżnościach w raportach: polskim jak i równiez rosyjskim. Połowa badanych (49 proc. ) jest przekonana, że piloci schodząc nad lotnisko nie podjęli nadal decyzji, aby lądować, lecz chcieli ustalić, czy są warunki sluzace do lądowania. Mniejszość (24 proc. ) podziela opinię wyrażoną w raporcie MAK, że polscy piloci byli zdecydowani, by lądować i chcieli to zrobić za wszelką cenę.

O tym, że obecność w kabinie pilotów pierwotnego przełożonego gen. Andrzeja Błasika wywierała bezpośrednią presję na pilotów, zeby zachowali się zgodnie z wymaganiami „najważniejszego pasażera” i wylądowali w Smoleńsku, jest przekonana połowa ankietowanych (50 proc. ). Nizszy odsetek (26 proc. ) uważa, że fakt obecności dowódcy przy kabinie pilotów nie wywierał na nich presji.

Jakim sposobem podał CBOS, krytyczny wspólzycie do raportu komisji Millera nie znaczy jednak, że Polacy dają wiarę odmiennym wyjaśnieniom, np. parlamentarnej komisji Antoniego Macierewicza, według której Tu-154M na kilka metrów nad ziemią został pozbawiony zasilania, to znaczy – tak jak wyraził przewodniczący komisji – został „obezwładniony”, przez co nie zaakceptowac mógł wykonywać żadnych manewrów i zderzył się wraz z ziemią. Tego rodzaju pogląd podziela 12 proc. ankietowanych, przeszlo połowa (51 proc. ) jest przekonana, że az do niczego takowego nie doszło, prawie dwie piąte nie ma w tejze sprawie jednoznacznej opinii (37 proc. ).

Polacy są krytyczni wobec działań witryny rosyjskiej w sprawie wyjaśnienia kleski pod Smoleńskiem. Większość (60 proc. ) ocenia halasuje negatywnie, a tylko co piąty (21 proc. ) wyraża się pozytywnie o ich działaniach.

Jeszcze bardziej niedobrze oceniana jest współpraca przy prowadzonym śledztwie. Dwie trzecie badanych (66 proc. ) uważa, że strona rosyjska nie transmituje lub zwleka z przekazaniem ważnych materiałów dotyczących katastrofy stronie krajowej. Tylko pietnasty proc. wydaje sie byc zdania, że wszystko w tej sprawie przebiega prawidłowo.

Niespełna 2 trzecie Polaków (63 proc. ) uważa, że władzom rosyjskim nie zależy dzieki wyjaśnieniu wszystkich okoliczności jak i równiez przyczyn tejze katastrofy. Jedna czwarta ankietowanych wierzy po dobre zamiary strony rosyjskiej (24 proc. ).

„Niezabezpieczanie przez duzo miesięcy wraku samolotu, czy brak kaset z nagraniami rozmów sposród wieży kontroli lotów a mianowicie kluczowego dowodu w naszej sprawie, przyczyniły się zapewne do tego, że większość Polaków jest przekonana, iż Rosjanie ukrywają argumenty, zacierają ślady błędów kontrolerów lotów jak i równiez nieprawidłowości w ciagu zycia obsługi lotniska (60 proc. ). Tylko niespełna jedna piąta badanych (24 proc. ) wydaje sie przekonana, że tak się nie dzieje” – napisano w badaniu CBOS.

Wiecej niz połowa ankietowanych (59 proc. ) jest zdania, że nie widać możliwości wypracowania przez stronę polską i rosyjską wspólnego stanowiska co do wydarzeń wraz z 10 kwietnia 2010 r. Co czwarty (25 proc. ) opiniodawca uznaje to za możliwe.

Badanie CBOS przeprowadzono w dniach 18-24 sierpnia 2011 r. w liczącej 1051 osób reprezentatywnej, losowej próbie dorosłych mieszkańców Polski. (PAP)

gdyj/ itm/ jbr/